![]() |
|
Księga * Ja * Favme * 16 |
|
nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości, jak Ty. 22:54:34 piątek, 12 czerwca 2009 Jeżeli chodzi o miłość, nie może być mowy, by było jej zbyt dużo. 'nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości, jak Ty.' czy to co robię można zaliczyć do czynów rozsądnych? niby znamy się tak długo, a jednak nic o sobie nie wiemy. no może tyle, że on z pierwszego robi odrazu trzecie, a ja wole się do niego przytulać niż na niego patrzeć. może wiemy o sobie tyle, że jego kredki są też moimi kredkami. przynajmniej na matematyce. może ja wiem o nim to, że udaje skrytego, ale w kontakcie sam-na-sam jest pierwszy do tego co nieprzyzwoite. może ja też śnie mu się nocą. może on wie, że myśle o nim w dzień. może specalnie jest taki anty. i ja też jestem. i może oboje wiemy, że coś jest między nami? i może oboje specjalnie jesteśmy dla siebie jak pies dla kota. i od dzisiaj wiem, że on się boi. boi się tego cholernie. unika jak ognia. czemu? 'bo byłem odpowiedzialny za chomika'. mój chomik też kiedyś zdechł. i dla uczczenia jego niewinnej chomikowej duszyczki zakopałam go w ogródku. pod jabłonią. on też zakopał swojego chomika? w ramach pogżebu spóścił go w kiblu. zatkał się? nie bo chomik był malusi. i on też lubi herbatę. ale nie umie rozszyfrować smaku. nie umie też rozmawiać o uczuciach. bo kiedyś się przejechał. ja też. i to nie raz. ale ja się nie boje. niech on też się nie boi. co jeszcze o nim wiem? żę siedzi w swojej małej skorupce. że najlepiej mu się rozmawia po 23:56. że tylko udaje takiego, za jakiego wszyscy go mają. co on wie o mnie? że przy nim sie umiem się skupić. że lubię spacery. i że nie lekcewarzę drugiego. jak długo jeszcze będziemy siebie rozszyfrowywać? komentarze [1] 216. szklany człowiek. 23:10:31 poniedziałek, 27 października 2008 Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart I zapominać chcę tak często jak się da Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy chcesz Te chwile z moich dni do jednej dłoni zbierz I nie pocieszaj mnie i tak tu będę stał Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart. This country's like a psychodelic trip You can't change anything Go and make use of it Your life belongs to you, yourself Make more mistakes now and make up for them And when you're down you will rebound Bravely use your time Or you may miss your only chance. huśtawki nastrojów part 2. i nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. tak więc jak zwykle na przekór wszystkim i samej sobie, z uśmiechem na twarzy. komentarze [2] 215. 16:01:39 niedziela, 7 września 2008 uczennica pierwszego liceum ogólnokształcącego w sopocie. świeżo upieczona drużynowa 121 Sopockiej Drużyny Harcerskiej 'laczupakabra' . szczęśliwa, zakochana, posiadająca coś czego nikt inny nie ma. Nastusię i Ziufia. to wystarczy. martynka. komentarze [2] 214. 21:21:49 sobota, 16 sierpnia 2008 And I'd give up forever to touch you 'couse I know that you feel me somehow You're the closest to heaven that I'll Ever be And I don't want to go home right now And all I can taste is this moment And all I can breathe is your life 'couse sooner or later its over I just don't want to miss you tonight And I don't want the world to see me 'couse I don't think that they'd Understand When everything is made to be broken I just want you to know who I am And you can't fight the tears that ain't Coming Or the moment of truth in your lies When everything feels like the movies Yeah you bleed just to know you're alive. szczęśliwa. kochająca. wyjechana. wakacje się powoli kończą. trzeba skorzystać w pełni. znajdziecie mnie na photoblogu. ziuf ;** komentarze [0] 214. dziewczyna, której jedno w głowie. 16:49:47 sobota, 14 czerwca 2008 ` - To nie jest takie proste. My nie jesteśmy razem pod jakimkolwiek względem, zatem jak mam mu powiedzieć, że chciałabym czegoś więcej? A poza tym... Wiesz, bawię się teraz całkiem nieźle, więc czy ja naprawdę chce z nim być? - Powinnaś sobie raczej zadać pytanie, jak długo możesz nic mu nie mówić. Dla mnie jest oczywiste, że chcesz czegoś więcej, i jeśli tego nie dostaniesz, coś będzie musiało się zmienić - powiedział stanowczo. Milczałam. Ciągnął więc dalej: - Jeśli chcesz dać mu szansę, to daj. Podniosłam wzrok i zobaczyłam jego uśmiech. Uśmiechnęłam się do niego w odpowiedzi. Miał rację.` komentarze [0] 213. 22:20:13 poniedziałek, 26 maja 2008 wszystko się pierdoli. zobaczymy na jak długo. komentarze [0] 212. wkoło wesoło ;D 23:14:15 niedziela, 18 maja 2008 życie jest piękne. naprawdę. i wszystkie plany zapowiadają się fantastycznie. a jak wszystko wyjdzie tak jak ma wyjść, to będę chyba najszczęśliwsza. ogólnie będzie mak. [kurs drużynowych] tylko tydzień niestety, ale wiem, że będzie wspaniale ;D poza tym to planujemy udać się tam piechotą. w dwa dni. mamy do przejścia około 120 kilometrów. nie wiem czy moje kolana to wytrzymają. jeżeli tatuś zawiezie mi plecak i będę szła z małym to dam radę. w końcu do odważnych świat należy ;D jak Natka się zdecyduje, to na pewno idziemy :P bo nie pójdę sama, w sensie że jako jedyna dziewczyna ;D naczy dobra wiem, że było by fajnie. ale czułabym się `łyso` jak to Natka ujęła. poza tym, to ostatnio często mamy z Natką i okazjonalnie z ]{@$ wypady na rower, na naszą ukochaną rampę. i ogólnie mamy zajebiste fotky xD i jak byłyśmy wczoraj to się zaklinowałam w oponach xD ale ogólnie było bosko <33 xD i wiecie co, już chcę to wędrówkę.! będziemy się kąpać na waleta w nocy w jeziorze, pierwszym które znajdziemy *.* ot co.! tyle. branoc ;** komentarze [1] 211. 13:13:32 czwartek, 8 maja 2008 tak. po majówce. byłam w bydgoszczy. było tak w kit. w sumie siedziałam całymi dniami i napierdalałam w simsy. ale wiecie co, to strasznie odstresowuje. zrobiłam też ładne zdjęcia. Kliknik właśnie tu i sobie obejrzyj xD wróciłam do tej dziury zwanej sopotem. nie no w gruncie rzeczy, to kocham to miejsce. zaczeła się szkoła. i nie jest fajnie. naczy, niby jest. ale to różnie można postrzegać. mi nei jest dobrze. fajnie też nie. ostatnio mam wrażenie, że wszyscy się ode mnie odwrócili. i nic nie moge z tym zrobić. bo co niby.? dobra. chyba zaczynam bredzić bez sensu. jak zawsze. lecę myć łazienkę. dzisiaj moje bierzmowanie [tak mi się chce, że kuźwa nie mogę] i goście się zwalają. więc trzeba ogarnąć.. branoc. komentarze [0] 210. moje durne przemyślenia. 22:05:51 piątek, 25 kwietnia 2008 tak. postanowiłam, że powinnam coś napisać. i że to zrobię. nie wiem, czy wyjdzie z tego coś sensownego. zapewne nie. uwaga. zaczynam. no więc jest do dupy. były testy. poszły do dupy. poza tym to miała być rozprawka a nie jakaś pierdolona charakterystyka. oczywiście zwaliłam. ale szczerze mówiąc gówno mnie to obchodzi. serio. pewnie i tak wyląduję w gastronomiku ucząc się kroić mięso. tak przepowiedział mi mój ojciec. po czym zaczął się na mnie wydzierać, że co ja robie, jaka ja jestem, że życie marnuję, że on mi daje wszystko, a ja wybredna i mi się nie podoba. i powiedział, że mam być taka jak moja matka, jeżeli mi nie zależy. dobra. kocham ją, ale nie chce być taka jak ona.. nie mogę skrzywdzić tak siebie. tak siebie. i w dupie mam innych. pierdoleni przyjaciele. ale jak masz problem to spierdalaj. nienawidzę zakłamania, lizania dupy, nienawidzę. no ale odbiegłam od tematu. chociaż nie, chyba już go skończyłam. podsumowując jest do dupy. odbiegając od szkoły i nauki, przejdźmy do spraw tych bardziej ważnych. dla mnie. no więc zrobiłam coś głupiego. chociaż nie to nie było głupie. to było typowe zachowanie zniecierpliwionej dziewczyny takiej jak ja. oczywiście skutki były tragiczne. bo zamiast tak wyszło na nie. nawet miałam ochotę się poryczeć. ale stwierdziłam, że nie ma po co.. nie będę płakać przez faceta. nie jest tego wart. no więc wstrzymałam z wielkim trudem łzy i poszłam dalej. teraz staram się zapomnieć, chociaż wiem, że i tak nigdy mi się to nie uda. i w dupie, że straciłam rok. był wspaniały. mimo, że nic się nie stało. chyba wystarczyła mi tylko jego obecność w pobliżu. gówno. znowu zbyt pięknie wyobraziłam sobie świat. i wszystko znowu runęło. no ale cóż, nie będę rozpaczać. tak więc jak już wspominałam poszłam dalej przed siebie. no i jestem. i nic. dziwnie. i nie wiem jak to powiedzieć, jak ubrać w słowa. to co teraz się dzieje jest dziwne i niezrozumiałe. przynajmniej dla mnie. i jeszcze te moje wahania nastrojów. idę i jest pięknie. jestem szczęśliwa. tryskam energią. spojrzę w bok, zobaczę coś, pomyślę o czymś i czar pryska. i moja pozytywna energia przeradza się w nienawiść do całego świata. i tak w kółko. średnio mam 7 zmian nastrojów w ciągu jednego dnia. i szczerze mówiąc męczy mnie to trochę. no ale może mi przejdzie jakoś niedługo.. miejmy nadzieję. może przejdzie jak wyjadę.? bo wiedzie, wyjeżdżam. ma `majówkę` do bydgoszczy. i chcę tam odpocząć, odciąć się od świata. i nie robić zupełnie nic. no dobra. będę szukała szpilek na bal. i nic więcej. a potem wrócę do tej cholernej rzeczywistości. i jak zwykle będę udawała, że wszystko jest dobrze.. komentarze [0] 209. 22:28:25 środa, 9 kwietnia 2008 tak. wszystko układało się pięknie. do pewnego czasu. bo od niedawna wszystko się pieprzy. zapewne to tylko i wyłącznie moja wina i nie mam zamiaru nikogo obwiniać. po prostu za szybko się nudzę. i zawsze chcę to czego nie mogę mieć. a gdy już dostanę, to się nudzę. i taki był ostatni przypadek.. kurde no.! ja nie chcę tak robić. a robię. i nie umiem przestać. bywa. zapomniała, co chciałam napisać.. kurde ;d nie no dobra. to wielki skrót : zakochałam się. rok temu.. i gówno.! komentarze [3] 208. 13:44:40 niedziela, 16 marca 2008 życie mi zawirowało. dobrze.? źle.? nie wiem. zostałam wyklęta przez bandę licealistek `bo zostawiłam ich przyjaciela`. straszne. nie każdy przecież do siebie pasuje, nieprawdaż.? tak. my zdecydowanie do siebie nie pasowaliśmy. no i koniec. a teraz tylko widzę ich jak stoją i mnie jadą.. a po kiego.? bo akurat się nawinęłam. cóż. bywa. przeżyję. jak wszystko. jak zawsze. mam moją kochaną trójeczkę ;** no i jeszcze jego ;** <3 i wszystko się ułoży. i wszystko będzie dobrze. bo przecież życie jest piękne i nie mogę o tym zapomnieć. w zasadzie to na pewno nie zapomnę. przynajmniej na razie ;] dopóki wszystko się jakoś układa. herbata mi wystygła. chyba sobie pójdę zrobić nową. tylko, że dupy mi się nie chce ruszyć xD a tak na marginesie to mam za mało cynku ;d i to mnie w sumie trochę boli. a w zasadzie męczy co rano ;d;d no. życie jest piękne .! <3 komentarze [2] 207. po maku <3 23:16:47 niedziela, 9 marca 2008 mak był wspaniały. albo lepiej niż wspaniały. kocham was ;* wszystkich.! jesteście zajebiści, ale to już chyba mówiłam ;P teraz tylko odliczamy dni xD tylko do czego najpierw.? bo do warsztatów 6 dni. do kolejnego złazu 33. x] `szpagetti monster szpagetti monster flajing szpagetti monster` nasza piosenka <3 dobra. nie będę już przynudzać. ;> ale i tak było zajebiście.! <3 tosty. <3 szpagetti. <3 4 w porywach do 8 gitar.! i wszystko inne. <3 komentarze [0] 206. mak 15:51:21 piątek, 7 marca 2008 martynka wyjeżdża. wraca w niedziele. jest przeszczęśliwa.! `But we sing If we're going nowhere Yeah we sing If it's not enough And we sing Sing without a reason To ever fall in love` tak poza tym to martynka nie umie powiedzieć `kocham`. nie wie, co ma zrobić. i w dodatku wszyscy jej `eks` nagle stali się super. i martynka jest szczęśiwa.! a poza tym to wiem, że to co właśnie napisałam zdaje się kretyńskie. ale ja już tak mam. bardzo mi przykro x] ale ja się nie zmienie. idę wybrać, w których trampkach pojadę do gdyni. do niedzieli moi mili ;** komentarze [1] 205. 14:57:10 sobota, 1 marca 2008 jestem szczęśliwa.! bardzo. w zeszły weekend byłam na pierwszym złazie kursu drużynowych, potocznie zwanego makiem .! poznałam wspaniałych ludzi. wszystkich was kocham <3 i w ogóle jesteśmy zajebiści.! nie ma to tamto :P ten tydzień minął bardzo szybko. i też był wspaniały :P jest wiele ludzi,którym na mnie zależy. i szczerze mówiąc dziwię się, że jeszcze ze mną wytrzymują x] kocham was <3 a tak poza tym to wczoraj pojechaliśmy z natka i tymusiem kupić mi nową gitarę.! jest śliczna.! albo lepiej niż śliczna :P taka czarno niebieska <3 teraz tylko odliczamy do drugiego złazu, jeszcze 6 dni. niech to będzie szybciej .! już się doczekać nie mogę. no. i to by było na tyle :P trzeba zacząć pisać głupią próbę przewodnikowską, dla naszej `kochanej` druhny Iki x.x pomocy.! xD baj. aliwederczi ;** To Upendi! Smaków i zapachów raj! W rege strusich piór, będzie bal na mur, figo fago małpi gaj! To Upendi! Tu można śmiać się, fikać, wyć! Więc raz i dwa, nie marnuj dnia, bo masz za sercem iść. komentarze [1] 204. 22:02:07 sobota, 16 lutego 2008 tak sobie myślę. o wszystkim i niczym zarazem. chyba już totalnie nie mam co robić. nie no ale tak serio, to doszłam do wniosku, że przyjaźń jest najtrudniejszą rzeczą w życiu. i szczerze mówiąc wole facetów jako przyjaciół. rozumieją wszystko oprócz bólu przed okresem, a pomagają lepiej.. poza tym zrobiło mi się cholernie przykro, gdy mnie dzisiaj wszyscy, ale dosłownie wszyscy olali. bo paula i dominika wyprawiają urodziny. i nagle świat zniknął. a ja zostałam. myślę o nim. to straszne. nie powinnam tego robić. bo przecież co za dużo to nie zdrowo. [ to tłumaczy dlaczego jestem chora :P ] nie no ale tak serio, to wiem, że ni powinnam tego robić. ale kusi kusi. dobra. to chciałam tylko powiedzieć, że czuję się opuszczona. znikam, bo nie mam nic bardziej sensownego do powiedzenia. lostprophets - last train home. komentarze [5] |
| theartoflosing. |